Rodzice nie byli zadowoleni że wyjeżdżam. Nie znali powodu dla którego ich opuszczam, nie powiedziałam im o Hannie i Ianie ale tylko dlatego że nie chciałam aby byli smutni. Byli jednak smutni że moje relacje z siostrą się zniszczyły, od tamtego momentu nie zamieniłam z nią ani jednego słowa, powiedziałam jej tylko żeby się do mnie nie zbliżała. Nie mogli też zrozumieć że przestałam się spotykać z Ianem, którego uważali za mojego przyszłego męża, zerwałam kontakty ze znajomymi, nie chciałam się przyjaźnić z kimś kto wiedział o wszystkim a na to pozwolił. Zerwałam kontakty z tamtym życiem. Z żalu wpadłam w anoreksję, nic nie jadłam, nie wychodziłam z pokoju, piłam, czasami nawet ćpałam. Rodzice zrozpaczeni tym co sobie zrobiłam wysłali mnie na leczenie, dzięki nim stanęłam na nogach, zaczęłam jeść i ćwiczyć, aby moja sylwetka była taka jak dawniej, przestałam pić i nic nie brałam. Z pomocą taty wyremontowała pokój na strychu, był zdziwiony że rezygnuję z mojego dawnego pokoju który był duży i przestronny a przenoszę się do małej klitki. Kiedy prawie wszystko wróciło do normy postanowiłam iść na studia i wyjechać z miasta. Rodzice byli smutni ale wiedzieli że nowe otoczenie może mi pomóc, zauważyli że nie robię już zdjęć, więc na po żegnalny prezent kupili mi bardzo drogi aparat za co byłam im wdzięczna jednak uważałam to za nie potrzebne ponieważ miałam swoje dawne aparaty, ale wymyślili że powinnam mieć coś bardziej profesjonalnego. Wyszukałam bardzo dobra uczelnie najdalej jak mogłam, Uniwersytet w Chicago miał bardzo dobrą ofertę, zwłaszcza kierunek artystyczny i graficzny, kochałam robić zdjęcia i wiedziałam że chcę to robić w przyszłości, mimo iż miałam przerwę moja pasja nie zanikła a nawet mogłabym powiedzieć że moja wena pojawiła się jeszcze silniejsza. Znalazłam pokój który był całkiem tani, prawie w centrum. Od razu zadzwoniłam do pary która chciała wynająć pokój, byłam szczęśliwa kiedy usłyszałam że oferta nadal aktualna. Dziewczyna z którą rozmawiałam wydawała mi się w porządku, zaproponowała mi ze mogę przyjeżdżać i wprowadzać się od razu. Ucieszyłam się bo chciałam jak najszybciej opuścić miejsce które przywoływała tyle wspomnień. Zamówiłam bilet do Chicago na za kilka dni, spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy, pożegnałam się z rodzicami i teraz jestem tu. W samolocie siedząc obok dziecka która strasznie mnie denerwuje ale nic i nikt nie zepsuję mi tego dnia. Mimo iż lot trwał długo to uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Sara, moja nowa współlokatorka z którą miałam dobry kontakt obiecała mi że przyjedzie na lotnisko. Nie mogłam się doczekać kiedy oddadzą mi bagaże i rozpocznę swoje nowe życie. Mając już swoje bagaże stanęłam na miejscu gdzie powinna być Emily, ale nikogo nie było. Poczułam tremę, a jeżeli się nie pojawi i będę musiała sama dotrzeć do mieszkania. A byłam całkowicie ciemna jak mogłabym to zrobić jedynie zamówić Taxi ale wtedy musiałabym podać kierunek. Położyłam walizki na ziemi i wyciągnęłam telefon z torebki, dobrze że miałam do niej numer.
Goodbye
sobota, 9 stycznia 2016
środa, 6 stycznia 2016
PROLOG
Wyjazd w rodzinnego Detroit to była najlepsza decyzja jaką mogłam teraz podjąć. W końcu będę mogła zażyć życia o jakim marzyłam z dala od rodziców których kocham ale miałam dość ich ciągłego wtykania nosa w nie swoje sprawy, ciągłego narzekania że ciągle popełniam błędy i ciągłego słuchania „a nie mówiliśmy" , z dala od siostry której przez pewien okres czasu nie chciałam widzieć, oraz z dala od ludzi których miałam teraz serdecznie dość. Czekałam właśnie na lotnisku aby głos który powiadamiał ludzi o ich locie, powiedział że już moja kolej. Niestety musiałam jeszcze czekać ponieważ były jakieś komplikację w jednym z samolotów i musieli wszystko dokładnie sprawdzić. Przez to miałam czas na myślenie, ale ja teraz nie chciałam myśleć, chciałam stąd wyjechać i zostawić wszystko za sobą, cały ten ból i strach, strach że to znowu się powtórzy i ból wróci. A ja już nie chciałam się czuć tak samo jak pół roku temu.
piątek, 1 stycznia 2016
KSIEGA PIERWSZA
I can honestly say
You've been on my mind
Since I woke up today
I look at your photograph all the time
These memories come back to life
And I don't mind
You've been on my mind
Since I woke up today
I look at your photograph all the time
These memories come back to life
And I don't mind
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)